Jak zabrać ze sobą tutu w podróż?

Witajcie,

Wakacje już trwają, a jak dobrze wiemy lato to czas warsztatów, konkursów, kursów. Większość rzeczy zapakujemy spokojnie w walizkę, ale co z paczkami baletowymi, które są niezbędne do zabrania na konkurs, galę czy niektóre warsztaty/kursy? Jeżeli jedziemy samochodem, autobusem lub pociągiem nie ma problemu, ale niestety pojawia się on kiedy musimy lecieć samolotem. Dzisiaj właśnie zdradzimy Wam nasze sekrety jak podróżować z tutu i oszczędzić sobie stresu oraz problemów.

tutup4

Najważniejsza rzecz – jeśli rzeczy do ćwiczeń/konkursu/spektaklu/gali będą Wam potrzebne od razu po przylocie (a w większości przypadków tak będzie) NIGDY nie nadawajcie ich w bagażu rejestrowanym! Do bagażu podręcznego pakujemy rajstopy, kostium, baletki, pointy i WSZYSTKIE (tak, wszystkie) rzeczy potrzebne nam na scenę – makijaż, akcesoria do włosów, paczki, kostiumy sceniczne… Czasami (choć rzadko) zdarza się, że bagaż rejestrowany ginie i zostanie Wam dostarczony nawet po kilku dniach – musicie więc mieć wyprawkę, która pozwoli Wam przetrwać te 1-3 dni bez bagażu rejestrowanego. O tyle o ile pastę do zębów, podstawowe ubranie, kosmetyki można zazwyczaj gdzieś kupić na miejscu nikomu nie życzymy pozostania bez swojego kostiumu, point czy rzeczy do ćwiczeń, które niestety nie są już tak łatwo dostępne.

Paczkę romantyczną będzie nam dużo łatwiej przetransportować niż klasyczną. Możecie ją zapakować w zwykły tutup5pokrowiec na ubrania, powiesić na wieszaku i złożyć na pół. Nam najbardziej jednak sprawdza się delikatne złożenie paczki/sukienki i włożenie jej do dużej torby bawełnianej, którą łatwo można założyć na ramię czy nieść w ręku. Taki bagaż raczej nie powinien wzbudzić zaniepokojenia ani zainteresowania obsługi. W samolocie możecie taką torbę wsadzić do luku bagażowego lub pod siedzenie. Możecie do niej włożyć również delikatne akcesoria do włosów, rękawki itd. – tiul paczki uchroni je przed zgnieceniem czy deformacją (wkładając je do torby z ciężkimi i twardymi rzeczami łatwo połamać np. diadem), ewentualnie takie drobiazgi można schować do twardego pudełeczka, które również uchroni je przed zniszczeniem. Jeśli boicie się, że wasza paczka się zbrudzi możecie dodatkowo przed włożeniem do torby włożyć ją w dużą reklamówkę foliową lub worek na śmieci – w razie gdyby coś się wylało czy wpadło do torby sukienka będzie bezpieczna. Jeśli podróżujecie z wieloma kostiumami paczkę romantyczną można wsadzić do pokrowca z paczkami klasycznymi (wówczas nie mamy zbyt wielu toreb), o których już piszemy… :)

Z paczką klasyczną będzie już troszkę więcej zamieszania. Szczególnie gdy paczka uszyta jest na sztywnym kole lub tutup1mamy ich kilka. Jeśli Wasze tutu nie ma koła możecie zastosować tą samą metodę co przy paczce romantycznej – włożyć ją do dużej bawełnianej torby. Nie sprawdzi się to jednak przy paczkach sztywnych lub w momencie kiedy mamy ich kilka. Jeżeli macie paczkę sztywną, której nie da się w żaden sposób złożyć lub jest ich kilka i nie są w stanie zmieścić się w jednej torbie (a wiadomo, że zazwyczaj możemy mieć jedną dużą sztukę bagażu + coś dodatkowego (pokrowiec z ubraniem, laptop) niezbędny będzie pokrowiec na paczkę klasyczną. Możecie taki kupić w sklepie baletowym (widzieliśmy takie z firm Intermezzo, Gaynor Minden, Sansha, Grishko ale na pewno jest też wiele innych) lub ewentualnie uszyć na zamówienie u krawcowej. W taki pokrowiec wkładamy paczkę (jedną lub kilka) i zapinamy je paskami wewnątrz paczki (zazwyczaj są to dwa rozpinane na środku paski ułożone w kształcie X) – ważne jest aby zapinać je w taki sposób, że połowa paska jest pod spodem paczki a druga połowa na wierzchu (przekładamy przez majtki w paczce) – wtedy paczka pozostaje unieruchomiona i tiul nie gniecie się tak bardzo. Zapięcie pasków w X nad lub pod paczką nie daje nam nic. Sposób zapinania pokazujemy poniżej. Tak zapiętą paczkę zapinamy na suwak (możecie też podpisać pokrowiec aby było wiadomo do kogo należy), delikatnie składamy w pół i zakładamy na ramię.

tutup3

A na lotnisku…

Niestety, ale taki pokrowiec wypełniony paczkami sprawia wrażenie wielkiego bagażu. Nic dziwnego, że często obsługa linii lotniczych dopytuje się, co wieziemy (nie, paczek baletowych nie trzeba zgłaszać jako bagaż specjalny – chyba, że linie, którymi lecicie mają je wpisane jako ‚sprzęt specjalny’, ale z tym jeszcze się nie spotkaliśmy, traktujemy je jako ubranie (sukienka) w pokrowcu). Zdarza się, że są problemy z wpuszczeniem na pokład osób z takim bagażem i już Wam podpowiadamy jak z takiej sytuacji wybrnąć.

Po pierwsze – zazwyczaj taka paczka złożona na pół nie zajmuje dużo miejsca (szczególnie, że wkładając ją do luku można w środek włożyć torbę). Po drugie – nie próbujcie tłumaczyć obsłudze co to jest tutu czy paczka baletowa i dlaczego nie jest w bagażu rejestrowanym (no…może dopiero jak już naprawdę nie chcą Wam wpuścić). Nasze zasady:

-wchodząc na pokład staraj się możliwie wizualnie zmniejszyć objętość pokrowca (zgnieć go trochę, owiń wokół siebie)

-jeśli jesteś z osobą towarzyszącą będzie trochę łatwiej – obsługa łaskawiej popatrzy na tak wielki bagaż dla dwóch osób

-w momencie kiedy już zostaniecie zatrzymani i zapytani o zawartość tej wielkiej torby – mówicie, ze to suknia – najlepiej ślubna (zazwyczaj z uśmiechem zostaniecie wpuszczeni na pokład)

-jeżeli suknia nie zadziała wtedy spróbujcie wytłumaczyć gdzie jedziecie, po co te paczki i jak bardzo to dla Was ważny wyjazd – jak traficie na dobrego człowieka to powinniście wejść na pokład

-jak już nic nie zadziała (a nam zdarzyło się to tylko raz) – nadajecie podręczną walizkę na rejestrowany (wyjmując z niej oczywiście telefony, laptopy, portfel, pointy…) a paczki jadą z Wami. Ostatecznie łatwiej w razie czego będzie kupić rajstopy, kosmetyki do makijażu czy ubrania niż zdobyć kostiumy sceniczne.

tutup2

Mamy nadzieję, że wpis Wam się podobał. Jeśli chcielibyście więcej wpisów na takie nie codzienne tematy koniecznie dajcie nam znać! Mamy kilka pomysłów :)

Tymczasem życzymy Wam wspaniałych wakacji, udanych warsztatów i kursów oraz owocnej pracy na nich, oczywiście udanych i bezproblemowych podróży (czy to z paczkami czy bez) oraz powodzenia na konkursach!

A my od poniedziałku będziemy Wam zdawać relację z Międzynarodowego Konkursu Baletowego w Zagrzebiu. Trzymajcie kciuki za nasze tancerki (oraz bezproblemowy przelot z kostiumami :)) i obserwujcie nasz Instagram @lesballetsdepologne !

Pamiętajcie też, że od 9 lipca ruszamy z warsztatami wakacyjnymi – zostało jeszcze kilka miejsc (sprawdźcie zakładkę WAKACJE 2018, zapisy na e-mail lesballetsdepologne@gmail.com )

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>